Czy przez okres mamy raka?

  • 11 Jul 2018
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Zdrowie

Dostałam okres jak miałam chyba 12 lat. Choć sam moment pamiętam doskonale, to już ręki nie dam sobie odciąć, że to dokładnie ten wiek. A szkoda. Bo taką informację każda z nas powinna zapisać i zapamiętać, a także podpytać o to mamę i babcię. Dziś wyjaśnię Ci w prosty sposób, dlaczego to takie ważne?

krew.jpg

Ryzyko zachorowania na raka piersi ma związek z naszą kobiecą dojrzałością płciową i z żeńskimi hormonami – estrogenem i progesteronem o czym wielokrotnie na naszych spotkaniach edukacyjnych podkreślał także dr Paweł Pyka. 

Jak każdy element ciała, także i piersi zbudowane są z komórek. Rozwój piersi kończy się w wieku około 14 – 15 lat, co nie oznacza, że komórki są w pełni dojrzałe, a tym samym jest wielce prawdopodobne, że mniej odporne na działanie hormonów – wspomnianego już wcześniej estrogenu i progesteronu. W dużym skrócie, bo nasz kobiecy proces biochemiczny jest bardzo skomplikowany, hormony te mają wpływ na rozrost zdrowych komórek, ale i także nowotworowych. 

Niektórzy naukowcy sądzą, że istotna jest liczba wszystkich cykli miesiączkowych w naszym życiu. Czy to oznacza, że ciąża chroni przed rakiem piersi? Co ciekawe ważniejsza wydaje się być ich ilość przed pierwszą ciążą. Dlaczego?

Czy ciąża chroni przed rakiem?

mamuski.jpg

Tak naprawdę ciąży można przypisać w pewnym sensie rolę tarczy ochronnej. Dzięki pierwszej ciąży kształtuje się nabłonek gruczołu mlekowego, co zmniejsza ryzyko pojawienia się raka piersi. Na czas ciąży wspomniane hormony występują w dużo mniejszej ilości i innej konfiguracji, co objawia się m.in. brakiem okresu i wieloma innymi zmianami w ciele kobiety, jak się okazuje korzystnymi z punktu widzenia profilaktyki. Każda ciąża więc naturalnie zmniejsza ilość cykli menstruacyjnych. W kilku publikacjach znalazłam dane (m.in. w książce pt. Rak piersi pod redakcją J.Jassema i M.Krzakowskiego),  że urodzenie pierwszego dziecka po 30-stce wiążę się z 3-krotnie większym ryzykiem zachorowania na raka piersi w porównaniu z urodzeniem dziecka po 20-stce! A już urodzenie pierwszego dziecka po 35 roku wiąże się z większym ryzykiem nawet w porównaniu z kobietami, które nigdy nie rodziły!

Wczesny okres = zła dieta?

Obecnie na Zachodzie dziewczynki zaczynają miesiączkować przed 12 rokiem życia, a zostają matkami w dużo późniejszym wieku niż jeszcze ich mamy lub też nie rodzą wcale. Ta pierwsza kwestia może mieć związek ze złą dietą bogatą w tłuszcze i cukry co jest także jednym z czynników ryzyka zachorowania na nowotwory w ogóle.

Nie odkryję Ameryki jak napiszę, że dziś współczesna kobieta prowadzi całkiem inne życie niż jeszcze kilka dekad temu. Rodzimy mniej i później, a chorujemy na raka młodziej i częściej, zwłaszcza na Zachodzie. Widać wiec zależność, tym bardziej jak spojrzy się na statystyki i mniejszą ilość chorujących na raka kobiet w innych częściach globu. W Chinach, Indiach, Mongolii i Afryce Środkowej na raka piersi kobiety chorują pięć razy rzadziej. A rodzą dużą częściej i wcześniej.

Czy więc grozi mi choroba?

Skończyłam 32 lata. Nie byłam nigdy w ciąży. Czy więc to oznacza, że zachoruje na raka piersi? Bezdzietność i późny wiek pierwszego porodu sprzyjają rozwojowi raka piersi, a także jajnika. SPRZYJAJĄ to słowo klucz. Zachorowanie na nowotwory związane jest z występowaniem najczęściej kilku czynników. Dojrzałość płciowa jest jednym z nich, a na jej długość ma wpływ właśnie wczesna miesiączka, brak lub późne macierzyństwo oraz późna menopauza.

Co możemy zrobić w tej sytuacji? Na pewne sprawy nie mamy wpływu. Już sam fakt, że jesteśmy kobietami powoduje, że jesteśmy dużo bardziej niż mężczyźni narażone na raka piersi, co nie oznacza, że oni nie chorują (1% przypadków nowych zachorowań dotyczy mężczyzn).

Ale to co możemy zrobić, to zwrócić uwagę w jakim wieku my same zaczęłyśmy miesiączkować. Jeśli mamy córkę, ważne, aby zapisać datę jej pierwszej miesiączki i zwracać uwagę na zdrową dietę, co jak wspomniałam ma wpływ na przedwczesne pojawienie się okresu. 

I kolejne pytanie, które samo nasuwa się na myśl: czy zatem jeśli kobieta została mam przed 30 – stką to rak jej nie grozi? Znam osobiście takie babki, które urodziły po 20 - stce, a mimo tego zachorowały na złośliwe nowotwory. Dlatego bez względu na nasze macierzyńskie zależności nic nie powinno zwalniać nas ze świadomości i obowiązku aby profilaktycznie się badać.

Do następnego!