Pij zdrową wodę - gruzińska Borjomi

śr., 12/17/2014 - 22:53

Mineralna czy źródlana? Poznałam odpowiedzieć na to pytanie, kiedy w lipcu dopadło mnie ogólne przemęczenie. Wówczas biegałam sporo, treningi były wymagające podobnie jak wysoka pogoda. Na słabe efekty nie musiałam długo czekać. Moje wybiegi stawały się mniej komfortowe. Nie miałam siły, a przy tym wylewałam z siebie hektolitry potów. Coś idzie nie tak. Ile razy mogę nie mieć dnia? Zadawałam sobie pytanie. Problem okazał się w istocie błahy. Piłam jedynie wodę źródlaną, która przy wysiłku i wysokiej temperaturze, wypłukiwała ze mnie strumieniem minerały, zwłaszcza te istotne dla biegacza jak magnez, potas i żelazo.  Do tego w mojej diecie nie używam soli, a jej ukrytej postaci, też się nie daję. Wiadomo sól zatrzymuje wodę w organizmie i też jest na m do życia potrzebna. Szybko przestawiłam się na mineralną i często zakrapiałam butelkę treningową sokiem. Do tego suple – pigułka i  sól ciut ciut na paluszek do jajeczka na miękko. I pomogło.

Obecnie poświęcam sporo uwagi temu co piję. Dlatego cieszę się, że podczas moje gruzińskiej wyprawy dotarłam do miasteczka Borjomi, słynącego z leczniczej wody, której wiek oceniany jest na ponad 1500 lat. Wodę Borjomi spróbowałam już w Kutaisi. Lekko gazowana, ujęła mnie smakiem, mniej ceną. Za litr Borjomi zapłaciłam  w przeliczeniu na zł – ok. 2,40.

A w miasteczku woda Borjomi leje się z kranu i to za darmo. Wczoraj natrafiłam na sporą kolejkę. Każdy zaopatrzony w plastykowe butelki wyczekiwał na swoją kolej. Stałam dzielnie także i ja. Dziś kolejne podejście do kurka. Zimno chyba wystraszyło tutejszych, bo nikogo chętnego po wodę  nie było. Tylko Gruzinka, która obok sprzedawała miody, umyła Borjomi skrawek betonu. Niepozorne miejsce, nawet nieco zabiedzone, a tu woda warta w Polsce 6 zł/l (sprawdziłam), leje się z kurka bez możliwości jej zakręcenia. I jeszcze beton nią myją!

Charakterystyczne dla wody Borjomi jest jej zapach, z uwagi na siarkowodory. Nie przyjemnie pachnie, zaraz po nalaniu do butelki.  Wystarczy jednak otworzyć butelkę na 1h i zapach odlatuję w niepamięć. Kranówa Borjomi jest też trochę mętna i letnia. Wszystko za sprawą ponad 60 minerałów z gór Kaukazu obecnych w tej wodzie. Żadna polska woda, nie może pochwalić się takimi walorami zdrowotnymi jak Borjomi. A po 3h biegowej wycieczce po szczytach Kaukazu, Borjomi ponadto smakuje wybornie.

Wpływa dobrze na układ krwionośny. Doszukałam się też informacji, że woda ta jest antidotum na niestrawność i kaca. A że Sylwester niebawem, polecam się zaopatrzyć.

Pozdrowienia jeszcze z Borjomi!

Komentarze Disqus