Babski Zlot 2019 za nami!

  • 21 Mar 2019
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Zdrowie

Babski Zlot - czyli spotkanie edukacyjne okraszone smakiem i ze łzami od prawdziwych wzruszeń w ramach piersiowego projektu - Bieg Kobiet ANITA Zawsze Pier(w)si! Zawsze będę powtarzać, że czas kiedy mogę na żywo spotkać się ze swoją społecznością i z nią porozmawiać ma dla mnie największą wartość. Dlatego chcę podziękować kochanym uczestniczkom oraz partnerom edycji, że mogliśmy z pożytkiem spędzić razem ten czas. A było to totalne babskie szaleństwo! Tak się złożyło, że w 2 dni uczestniczyłam w 3 spotkaniach od Poznania po Wrocław. I udało się, dzięki wspanialej energii Boskiej Kasi, która cały czas mi towarzyszyła i Ewelinie, będącej moim organizacyjnym wsparciem.

We Wrocławiu swoją obecnością zaszczył nas Prof. dr hab. n. med  Mariusz Zimmer - Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Specjalista ginekologii i położnictwa. Specjalista w Centrum Ginekologiczno - Położniczym ZimMed. Kierownik II Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Doktor podzielił się informacjami na temat raka szyjki macicy, opowiedział jak zapobiegać i na co zwracać uwagę. Wspomniał także o cytologii, m.in. cytologii LBC będącej badaniem dokładniejszym niż standardowa. Jestem ciekawa czy o niej słyszałaś?

Po wykładzie doktora pojawiły się pytania na które u źródła otrzymałyśmy odpowiedź. Moimi gośćmi były wspaniale prelegentki - kobiety które są przykładem, że chorowanie zmienia podejście do życia. I tak Agnieszka Witkowicz – Matolicz, która poznała meandry chorowania na własnej skórze, napisała fantastyczną książkę przełamującą tabu o chorowaniu pt. Niezwyłe dziewczyny. Rak nie odebrał im marzeń. Jej bohaterkami są fantastyczne kobiety z różnymi chorobowymi zwrotami akcji będące onko - pacjentkami z rakiem piersi. Są dowodem, że nowotwór to nie wyrok, a wyzwanie wnoszące wiele w życie.

Kiedy swoją historię opowiadała Patrycja Dąbrowska łzy zaczęły spływać nam po policzkach. Patrycja musiała zmierzyć się najpierw z diagnozą, potem z opieszałością systemu i lekarzy. Poradziła sobie jednak ze wszystkim dzielnie ze wsparciem męża z którym w trakcie choroby wzięła ślub, co było piękną przysięgą bycia razem na dobre i na złe, a to złe właśnie nadchodziło... Nie mogło zabraknąć naszej Boski Kaśki, do której powrócił rak piersi. Przypomnę, że w tym roku ponownie wspieramy Kaśkę w zbiórce na życie. Chodzi o nierefundowane, a zalecane przez lekarzy leczenie kadcylą. Tylko 1 dawka chemii, przyjmowana co 3 tygodnie to koszt ponad 25 000 zł. Ale jestem pełna nadziei, że dzięki naszym sercowym broszkom dedykowanym Kasi uda nam się jej ponownie pomóc.


To wydarzenie odbyło się dzięki naszym partnerom, a wśród nich Anita, która towarzyszy nam ponownie przez cały rok, dobierając do naszych piersi najpiękniejsze sportowe biustonosze.

Jak zwykle część cateringową zorganizowało waflowe wsparcie z Magdą na czele oraz z Kaliną z sieci Kaufland, która zadbała o owocowe pyszności. Za kosmetyczne podarunki dla prelegentów i uczestniczek dziękuję marce Sylveco. Dziękuję za te wszystkie ciegiełki wsparcia, dzięki którym całe wydarzenie miało swoją niezwykłą babską moc!