Rak w mojej rodzinie...

  • 19 Oct 2015
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Zdrowie

Moja babcia umarła na nowotwór, moja ciocia była zmuszona poddać się mastektomii, a ja wykryłam u siebie guzki w piersi. Te historie łzą opisane, niech będą dla Was impulsem, aby zbadać się i dowiedzieć, że jesteście zdrowe!

U babci Krysi nowotwór wykryto za późno. Dbała o swoje dzieci, wnuki, ale ostatnie o czym myślała to o swoje zdrowie. Odeszła w wieku 67 lat. Na początku lat 90 o profilaktyce i badaniach kontrolnych nie mówiło się wiele. W naszej rodzinie niestety także. Pamiętam początki choroby babci. Nikt nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, a ona sama do samego końca szydełkowała na szpitalnym korytarzu, aby odgonić złe myśli.

Moja ciocia Grażyna też dzierga na drutach. Dryg do drutów ma po swojej mamie, mojej babci Krysi. Kiedy minęło już kilka dni od jej operacji, wydzwaniała zaciekle do mnie z pytaniem: kupiłaś wełnę? Ciocia Grażka robi na drutach DO DZIŚ przepiękne czapki, swetry, szaliki swoim wnukom i mnie. Jej się udało uciec śmierci, choć ta dreptała jej upierdliwie po piętach. Straciła 2 piersi i macicę. Zyskała życie.

Trzy lata temu przyszedł czas na mnie. W lewej piersi wykryłam spory guzek. Wpadłam w panikę. Następnego dnia umówiłam się na USG. Bałam się jak cholera, mając w pamięci całkiem świeżą historię cioci. Przemiła pani radiolog dodała otuchy, szepnęła miłe słowo i rozpoczęła badanie. To było moje pierwsze takie badanie w życiu.

Guzek, który zagnieździł się w mojej piersi ma 7,8x4mm. Jest tłuszczakiem, czyli zlepkiem tkanki tłuszczowej. Zapewnienie pani radiolog uspokoiło mnie, bo powiedziała, że to nic poważnego, trzeba kontrolować.

Co robię, aby mieć kontrolę nad swoim zdrowiem?

Pomimo mojego pędzącego życia jak na kobietę w biegu przystało, co najmniej raz w miesiącu skupiam uwagę tylko na sobie. To nie egoizm, a czysty pragmatyzm, aby móc dzielić się moim zdrowiem. Wykonuję samobadanie piersi, za mną kilka badań USG. Nic niepokojącego nie widać. Czy jednak możliwe jest, że lekarz nie dostrzegł zagrożenia? Niestety przykład mojej koleżanki Marty pokazuje, że badanie USG nie jest dokładne. W jej wypadku nikt nie zauważył na kolejnych zdjęciach, w kolejnych badaniach 1-centymetrowej zmiany!

Marta cierpi na wielotorbielowatość piersi. Jest to stan niezagrażający życiu, ale wymagający wnikliwej i regularnej obserwacji, ponieważ torbiele mogą się z czasem przeobrazić w coś poważniejszego. Jakże istotne jest, aby wychwycić tę zmianę w odpowiednio wczesnym momencie. Podobnie jest w przypadku mojego zgrubienia w piersi. Marta postanowiła wykonać rezonans magnetyczny piersi, po którym dostała wskazanie do biopsji gruboigłowej jednego z guzków, który zaniepokoił lekarkę.

- Zastanawiam się po co w ogóle robić w tej sytuacji USG i spać spokojnie, skoro okazuje się, że najważniejszego nikt nie widzi – tłumaczyła mi poirytowana. Gdyby okazało się, że guz jest złośliwy to przynajmniej został wykryty w na tyle wczesnym stadium, że będzie go można usunąć bez narażania mnie na możliwe przerzuty i kolejne etapy leczenia (chemioterapię czy radioterapię) – dodała podczas naszej rozmowy.

Marta jest już po biopsji i mocno trzymam za nią kciuki, jak kiedyś za babcię, jak kiedyś za ciocię. Mogę tylko napisać, że w mojej rodzinie nie było niestety takiej samodeterminacji, aby na własną rękę badać się „zawczasu”. Dzięki Marcie zaczęłam spoglądać w stronę rezonansu magnetycznego piersi. Mam już zabukowany termin wizyty w Affidea Wałbrzych. Krótko o tym co mnie czeka niebawem…

Co to za badanie?

Mammografia metodą rezonansu magnetycznego jest badaniem niezwykle dokładnym, które warto wykonać, jeśli przy badaniu USG wykryto jakiekolwiek nieprawidłowości lub jeśli chce się mieć pewność czym jest wykryta zmiana. MR wykrywa aż 97% guzków piersi. Umożliwia to zobrazowanie wczesnych zmian, niewidocznych jeszcze w tradycyjnym badaniu mammograficznym lub badaniu USG. To jest wielka zaleta tego badania, całkowicie bezbolesnego i nieinwazyjnego. 

Czas badania to ok. 30-40 minut. Najlepszym czasem na wykonanie MR jest 6-14 dzień cyklu miesięcznego. Jeśli bierzesz tabletki antykoncepcyjne – warto odstawić je na 1-2 miesiące przed badaniem, oczywiście po wcześniejszych konsultacjach z lekarzem.

Gdzie można wykonać badanie i czy trzeba mieć skierowanie?

Zarówno na badanie USG jak i rezonans magnetyczny, niepotrzebne jest skierowanie od lekarza. Możesz je wykonać bezpłatnie w ramach NFZ (choć czas oczekiwania nie jest zachęcający, bo to nawet 2 lata!).

Jeśli więc jesteś zaniepokojona, lub chcesz dowiedzieć się, że nic nie zagraża Twojemu życiu bez wahania skorzystaj z tych badań. Polecam Affidea.pl – tu bez kolejek wykonasz badanie w ciągu 2 dni. Po odebraniu wyniku będziesz mogła na miejscu skonsultować wynik z lekarzem. Z resztą napiszę relację z tego badania – obiecuję, że będzie dużo szczegółów.

Czas - zwłaszcza u „kobiet w biegu” - płynie nieubłaganie. Niech zatem październik będzie szczególnym motywatorem, aby na chwilę się zatrzymać i popatrzeć na swoje zdrowie poprzez te cztery historie. Przykre jest tylko to, że nie wszystkie z happy end’em.