Przesilenie wiosenne? Podziękuję!

  • 09 Mar 2017
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Motywacja

Nareszcie udało mi się spotkać z Anią Januszko, dziewczyną wielozadaniową, matką, kierowniczką, instruktorką fitness. A jeśli taka endorfina jak Anka pada do łóżka o 21, to może oznaczać tylko jedno!

Jestem ostatnio bardziej senna, podobnie jak wtedy, kiedy byłam w ciąży  – stwierdziła Ania. – Też wcześniej wysiadam, a w ciągu dnia, zdarza mi się uciąć drzemkę  – odpowiedziałam. To przesilenie wiosenne. Nie jest to choroba, a przejściowy stan, który może potrwać ok. 3 tygodni. Rozpoczyna się wraz z nadchodzącą wiosną. Dlaczego tak się dzieje?

Naszym organizmem rządzi czy nam się to podoba czy nie, naturalny rytm zmian pór roku. W okresie jesienno – zimowym dni stają się krótkie, a słońca jak na lekarstwo. Dlatego w świecie zwierząt bociany lecą do Afryki, a niedźwiedzie zapadają w sen zimowy. Wiele innych zwierząt także zapada w stan hibernacji. Wszystko po to, aby z energią przywitać wiosnę. Wiadomo jednak, że człowiek mimo „naturalnych zaleceń”, raczej nie zwalnia tempa, wciąż pracuje, opiekuje się domem, biega, jest nieustannie aktywny  i tym samym nie ma szans na to aby: wyłączyć się, wyciszyć, spać dłużej. Jednym słowem:  ŻYCIE toczy się przez 12 miesięcy.  

Dlatego nasz organizm, zamiast budzić się z wigorem do życia, nagle okazuje się, że jest tak zmęczony zimą, że nie ma energii w ciągu dłuższego już dnia. Tyle teorii na temat naszego biologicznego zegara. 

Objawy, które mogą świadczyć o przesileniu wiosennym:

  • Senność,
  • Rozdrażnienie,
  • Brak energii,
  • Zwiększony apetyt, także na słodycze – poziom serotoniny – hormonu szczęścia jest obniżony, więc uzależniony od cukru organizm domaga się energii w takiej najprostszej postaci.

Jak sobie radzić?

SEN

U mnie przesilenie objawia się przede wszystkim sennością. Chcę mi się najzwyczajniej w świecie więcej spać. Zdarza się, że w ciągu dnia, mam niemoc twórczą i potrzebuję zrobić sobie 20 min. drzemkę. Efekt? Wstaję jak nowo narodzona. To działa lepiej niż 5 kaw!

Pełnowartościowy sen jest najprzyjemniejszym terapeutą. Śpij min. 8 godzin dziennie. Nie zarywaj nocy, bo zapewne Twój organizm nie da za wygraną. Sen wpływa na gospodarkę hormonalną, tym samym nasz nastrój oraz łaknienie. Jeśli jest go zbyt mało (mniej niż 7h), będziemy bardziej podatni na stres, rozdrażnienie i bardziej głodni.

WITAMINY i MINERAŁY

Aby nie tracić wigoru, którego tak teraz chwilę przed biegami kobiet potrzebuję, dodałam do mojej diety „zastrzyki energetyczne”.  Dzięki magicznemu wynalazkowi jakim jest wyciskarka, co dzień wypijam minimum szklankę soku z warzyw i owoców.  Uwielbiam pietruchę zieloną w połączeniu z grejpfrutem! W mojej diecie jest jeszcze więcej warzyw i owoców. Unikam słodyczy, choć wciąż mam momenty słabości, zwłaszcza do orzechów w czekoladzie, ale pracuję nad tym.

AKTYWNOŚĆ

Oczywiście biegam na świeżym powietrzu! I to coraz więcej, coraz dalej.  Dzięki aktywności cały organizm oswaja się z promieniami słońca, dotlenia się organizm (smog już na szczęście przy tych temperaturach jest na dużo niższym poziomie w dużych miastach), hartujemy naszą odporność, co w okresie przesilenia ma także duże znaczenie.

SUPLEMENTACJA

Tak! Choć do niedawna nie dawałam wiary w syntetyczne witaminy, to jednak okazuje się, że nie da się inaczej. Przez zmienione w swej strukturze uprawy warzyw i owoców oraz przemysłową hodowlę zwierząt, wartości odżywczych w pożywieniu jest coraz mniej. I choć z większością „sztucznych” witamin i ich przyswajalnością nie ma raczej kłopotu jeśli zna się podstawowe zasady, to już przyswajalność  B12 okazuje się dużo bardziej skomplikowana. A jest to jeden z ważniejszych składników naszej diety!  Niebawem rozpiszę się na ten temat w osobnym artykule, do którego się przygotowuję kompletując niezbędną wiedzę.

FOTOTERAPIA

To coraz popularniejsza metoda wykorzystywana powszechnie na Zachodzie w leczeniu depresji, ale i pomocna  także poprawianiu nastroju i zapobieganiu chandrze. Dodatkowo światłoterapia wzmacnia układ odpornościowy, reguluje metabolizm i ma pozytywny wpływ na choroby skóry. Fototerapia stosowana jest powszechnie w ośrodkach szpitalnych, a w Skandynawii lampy do tego przeznaczone posiada wiele osób w domach. Słońce, także to sztuczne, dodaje energii, wytwarza witaminę D i poprawia nastrój. Dlatego nie unikaj, a wręcz przeciwnie wystawiaj twarz do słońca, zwłaszcza tego marcowego choćby na kilka minut. Oparzenia nie będą Ci groźne, a poprawa nastroju murowana!

YERBA MATE

Spróbuj! Jeśli jeszcze nie próbowałaś namawiam do tego napoju, który otwiera umysł, dodaje wigoru. To naprawdę działa, a do tego jest naprawdę smaczna.

ZWOLNIJ

Wiem, nie jest łatwo. Zima też prosiła Cię, abyś zwolniła, ba, nawet wyłączyła Ci światło, a Ty całą przelatałaś jak fryga nawet w ciemnościach. Ale może wiosną się uda, co? Obecni e z uwagi na ogrom obowiązków, te mniej ważne, poszły leżakować.  Inne oddelegowałam.  Nic się nie stanie jak nie zrobię tego, tamtego, świat się nie zawali. Dzięki temu nie zapętlę się w bezsilności i niemocy. Odpoczywam więc, czytam, a jak jestem zmęczona, lecę do łóżka, nie walczę ze sobą. Bo wiem, że taki stan jest przejściowy i niebawem rozwinę skrzydła na całego, a Ty razem ze mną!