Jesteś na diecie? To przestań!

  • 11 Jun 2017
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Zdrowie

Dieta warzywna, białkowa, bezglutenowa, kopenhaska i inne cuda wianki. Do tego fitness, bieganie i obowiązkowo ważenie co najmniej kilka razy w tygodniu. A wszystko to w imię bycia idealną! Idealną czyli jaką? Pod kontrolą własnych pragnień i ideałów.

Raz w życiu dałam się wciągnąć w niewolę diety i o mały włos, a skończyłoby się to chorobą! Zaczęło się w wieku czternastu lat i trwało przez kolejnych kilka. Byłam niewolnikiem jedzenia i dziś z perspektywy czasu, mogę to jednoznacznie stwierdzić. Mimo, że nigdy moja waga nie odbiegała od prawidłowej, uroiłam sobie w głowie, że moje nogi są stanowczo za grube i czas najwyższy się z nimi rozprawić. Rozprawiałam więc dietą 600 kcal na dzień, przez dłuższy czas, na finale przestając miesiączkować.  

Pamiętam, że ogromną wagę przywiązywałam do tego ile zjadłam danego dnia, co zjadłam i czy oby na pewno nie popełniłam dziś żadnego grzechu. A jak się zdarzył, to dochodziły do tego wyrzuty sumienia, które szłam wybiegać.  

Z czasem jednak zaczęłam siebie akceptować. Poszłam na studia, do pracy, zaczęłam biegać już dla przyjemności i ślad po dietetycznym amoku wyparował. Skupiłam się na innych aspektach mojego życia, ale przede wszystkim nabrałam życiowej pewności siebie.

Brak akceptacji dotyczy nie tylko osób młodych i potwierdza to w naszej rozmowie mgr Aleksandra Jezierska, psycholog z Dolnośląskiego Centrum Ginekologii. Jej gabinet odwiedzają pacjenci w różnym wieku także walczący z zaburzeniami jedzenia i brakiem akceptacji.

Skąd to się w ogóle bierze?

Znaczenie mogą mieć naprawdę małe rzeczy, nawet incydentalne już w przedszkolu czy podstawówce, gdzie przecież zdarza się, że inne dzieci śmieją się z koleżanki  czy kolegi, bo nie idzie im na zajęciach z wychowania fizycznego, mają nadwagę, zadarty nos czy noszą okulary. Takie obrazy z przeszłości mogą odbić się na przyszłym, już dorosłym życiu i być impulsem do braku akceptacji samego siebie. Sprzyjają temu także cięższe chwile z życiu, utrata pracy, przygnębienie, depresja, często też ciąża, która zmienia kobiece ciało. Wówczas jedynym rozwiązaniem wydaje się być kontrola nad tym co i ile jemy.

O kontroli opowiedziała także Agnieszka Chylińska w programie Magdy Mołek „W roli głównej”. Padło pytanie: dlaczego jesteś taka chuda? Agnieszka odpowiedziała, że lubi mieć „kontrolę” nad tym jak wygląda…

- Nieprawidłowe łaknienie zazwyczaj ma związek z problemami o podłożu psychicznym. Nie potrafimy radzić sobie odpowiednia z emocjami, brak akceptacji siebie, nieudany związek, chroniczny stres, samotność czy złe doświadczenia z dzieciństwa przyczyniają się do zaburzeń odżywiania – potwierdza magister Jezierska.

Typowe choroby, to anoreksja, bulimia, kompulsywne jedzenie. Jednak notoryczne myślenie o jedzeniu, wymyślanie kolejnych cud diet, ćwiczenia bez opamiętania, bieganie „bo zjadłam dziś czekoladę”, to także „niezdrowe” podejście do odżywiania i aktywności. Grunt, aby znaleźć  balans, przyzwyczaić się do zdrowych nawyków, dopuszczać jedzeniowe grzeszki, a przede wszystkim, choć to czasami najtrudniejsze pokochać siebie!

W mediach pojawiają się co rusz piękne babki, jest ciśnienie na bycie fit. To także rodzi presje. Jest dosyć cienka linia między racjonalnym odżywianiem, a obsesją z tym związaną. Jak się temu nie dać? Jak zachować zdrowy balans i przede wszystkim zaakceptować siebie? Przecież Twoje życie nie może być podyktowane tylko temu ile i co zjadłaś!

Powiedz STOP i zmień podejście do diety i samej siebie jeśli:

  • jesteś na tej samej diecie odchudzającej od ponad 4 miesięcy,
  • schudłaś według założenia, ale efekt cię nie zadowala,
  • nieodłącznym elementem twojego dnia jest liczenie kalorii, ważenie produktów,
  • czujesz się źle, jak sporadycznie zjesz słodycze i masz wyrzuty sumienia,
  • kupujesz kolejne poradniki, wczytujesz się w odchudzające nowinki,
  • ważysz się kilka razy w tygodniu,
  • uprawiasz sport aby zrzucić kilogramy, a nie dla przyjemności.

Jak popracować nad akceptacją siebie?

  • wypisz swoje atuty i wszystko to, co ci się w tobie podoba. Jeśli masz z tym kłopot, poproś o to przyjaciółkę, swojego faceta,
  • zorganizuj sobie sesję zdjęciowa, wybierz te zdjęcia, które spełniają Twoje oczekiwania i wracaj do nich za każdym razem kiedy dopadnie cię chandra,
  • przebywaj w towarzystwie osób, które cię wspierają i motywują. Unikaj jak ognia tych, którzy ciągną cię w dół – pod każdym względem!
  • biegaj! Zacznij ruszać się w grupie kobiet takich jak TY! Zapraszam cię serdecznie na biegi kobiet,  do dołączenia do grupy na Facebook: Kobiety w biegu, gdzie dzielimy się troskami, sukcesami i wzajemnie się wspieramy bez presji!
  • odkryj aktywną pasję! Bieganie, fitness, spinning, podróże. Wówczas odciągniesz swoje myśli od natręctw związanych z dietą, odchudzaniem, niezadowoleniami, a przy okazji wyprodukujesz całą masę endorfin - hormonów szczęścia! Dzięki temu spojrzysz na siebie z całkiem innej strony! A efektem ubocznym z pewnością będzie jeszcze ładniejsze ciało,
  • unikaj słowa dieta – może działać jak płachta na byka. Nasz mózg może to odczytać jako „kajdany”, dlatego ty po prostu odżywiaj się zdrowo, racjonalnie i nie bądź na żadnej diecie!

Co może niepokoić?

Magister Jezierska podkreśla, aby zwracać uwagę na zachowania naszych dzieci, przyjaciół jeśli pojawia się:

  • częste wychodzenie do toalety po posiłku,
  • ukrywanie jedzenia,
  • obsesyjna aktywność fizyczna,
  • unikanie spotkań rodzinnych, z przyjaciółmi,
  • nieustanne rozmowy o dietach i liczenie kalorii

Reaguj!

Bądź świadoma zagrożenia i stój na straży w swoim środowisku. Jak podkreśla psycholog Jezierska osoby chorujące na zaburzenia odżywiania często nie są świadome swoich problemów i nie chcą pomocy.

Najczęściej to bliscy zauważają problem z zaburzeniem łaknienia. Nie oznacza to, że należy unikać rozmów z osoba chorą. Należy uświadomić osobę cierpiącą, że objawy mogą mieć głębsza przyczynę  i warto skonsultować się ze specjalistą. Nie należy kontrolować takiej osoby, takie zachowania mogą wzmacniać zaburzenie i nasilać objawy. Należy okazywać zainteresowanie, troskę, sprawianie aby poczuła się lepiej i mówienie, że „wspólnie damy sobie radę”. Nieleczone zaburzenia odżywiania mogą prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych, a nawet śmierci.