Jedzenie po bieganiu - koniecznie!

  • 22 Jun 2017
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Kuchnia

Pobiegane? Znamy ten stan - endorfiny szaleją w naszym ciele, nie pamiętamy już o zmęczeniu, czujemy się szczęśliwe i zadowolone z siebie. Pamiętajmy jednak, że prawidłowo przeprowadzony trening nie kończy się z chwilą wyłączenia zegarka czy endomondo ;) Poświęć też chwilę na rozciąganie mięśni - przynajmniej przez tyle minut ile kilometrów za Tobą. I... ZJEDZ! Masz na to jedynie 30 minut.

Dlaczego to takie istotne?

Posiłek regeneracyjny pomaga szybciej odzyskać siły i uzupełnia zapasy glikogenu zużytego w trakcie treningu. Jeśli tego nie zrobisz,Twoje mięśnie mogą być mniej sprawne i wydolne podczas kolejnego biegu. Zbyt mały zapas glikogenu organizm rekompensuje bowiem spalaniem białka z mięśni, a to, jak się domyślasz, nie jest wskazane.

Odchudzasz się? Nie ma powodu do obaw - osoby postępujące w ten sposób mówią o mniejszym uczuciu głodu przez resztę dnia (nie będziesz miała ochoty na podjadanie, które na pewno dostarczy sporej liczby kalorii). Dlaczego tak się dzieje? Podczas aktywności,  tej intensywnej, nasz organizm zachowuje się jak w stanie zagrożenia - ucieczki i wytwarza hormon sytości, ten sam, który „działa” w nocy. 

Jak powinien wyglądać posiłek po bieganiu?

Jeśli masz za sobą dystans do 7 km - wystarczy 100 kalorii, około 22 km - 300 kalorii.
Jego idealny skład powinien zawierać:

  • 80% węglowodanów 
  • 20% białek

Nie musisz oczywiście dokładnie analizować składu - może to być przykładowo:

  • koktajl:
  1. - banan,
  2. - mleko roślinne
  3. - płatki owsiane
  4. - truskawki
  • jajko z pieczywem,
  • ryż z sosem pomidorowym, 
  • rożnego rodzaju zupy
  • naleśniki z serem (ja wybieram z tofu)

Zegar tyka

Nie zapomnij o czasie - masz na to 30 minut, później znacznie spada przyswajalność regenerujących składników pokarmowych oraz zwalnia metabolizm.
Zjedzone? Wrzuć relację z treningu na naszą grupę motywacyjną na Facebook - Kobiety w biegu - przekaż moc i chęć działania dalej!!!

Korzystałam z książki: ,,Optymalna dieta dla biegaczy" J. Galloway, N. Clark