Ćwiczę i...tyję!

  • 16 Jan 2017
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Zdrowie

Ćwiczysz, jesteś na diecie, a mimo tego waga stoi w miejscu, a nawet rośnie? A może jesteś na diecie na której koleżanka chudła, a Ty nic? A może zgubiłaś już swoją nadwyżkę, a Twój organizm nagle zaczyna odbudowywać „straty”? Coraz więcej osób z takim problemem odwiedza gabinet Eweliny Gasińskiej, dietetyczki. A sprawcą całego zamieszania jest cukier. Bo czasami nie ujemny bilans kalorii się liczy w diecie, a docelowo jej jakość! Po prostu.

Zaczyna się niewinnie. Czujesz się zmęczona, senna. Następnie zauważasz, że Twoja waga dziwnie idzie w górę, mimo, że trzymasz się noworocznych postanowień i „nie sięgasz już po słodycze”. Niestety może się okazać, że jest już za późno i Twoje komórki uodporniły się na działanie insuliny dlatego zalegający we krwi cukier zamienia się w…tłuszcz, a dodatkowo wysoki poziom insuliny tylko temu sprzyja. Co robić? Zacznijmy od początku, aby zrozumieć mechanizm działania tej dolegliwości, zwanej insulinoopornością.

Węglowodany – jeść czy nie jeść?

Węglowodany są najprostszym i najłatwiej dostępnym składnikiem naszej diety. Znajdziesz je wszędzie: w chlebie, w ryżu, makaronach, warzywach, owocach no i oczywiście w słodyczach. Dzielą się na węgle złożone i proste. Złożone rozkładają się  stopniowo w organizmie, proste powodują nagły wzrost poziomu cukru we krwi i także jego szybki spadek.  Więc jeśli jemy dużo słodkich rzeczy, z wysokim indeksem glikemicznym, a do tego pijemy kolorowe drinki (to jeden z najgorszej jakości cukrów fruktozowych) „ćwiczymy” odporność naszych komórek i trzustki, która może się zbuntować.

Zmieniło się to co jemy, ale człowiek jest wciąż ten sam

Jedzenie na przestrzeni zwłaszcza ostatnich dekad zmieniło się diametralnie. Jemy zdewastowane w swym składzie produkty nafaszerowane chemią i nie wiadomo czym jeszcze.  Era konsumpcjonizmu obecnie zaczyna zbierać poważne żniwo.  Nasz organizm przez wyjałowione jedzenie nie ma skąd czerpać podstawowych minerałów i witamin. A niedobór tych ostatnich, (coraz częściej podkreślają to sami lekarze), może być powodem chorób, w tym także tak licznie występujących nowotworów i cukrzycy. 

W Polsce choruje na cukrzycę ponad 2 500 000 mln osób. Nawet 30% z nich może nie być tego  świadoma.

Źródło: Koalicja na rzecz walki z cukrzycą. W ciągu kolejnych 10 lat, nawet 10% społeczeństw może zachorować.

Uzależnieni od cukru

Przyczyną tego jest uzależnienie od cukru – dosłownie. Czy wiesz, że cukier jest najpowszechniej stosowanym narkotykiem? Po jego spożyciu w naszym mózgu uaktywniają się substancje zwane opiatami, które są odpowiedzialne za uzależnienia! Kiedy postaramy się wykluczyć cukier z diety przez pierwszych kilka dni możemy mieć nudności, bóle głowy - uzależniony został odcięty od narkotyku. Taki stan to jednak kwestia czasu.  

Dziś cały przemysł spożywczy oparty jest na cukrze często na powszechnym syropie glukozowo - fruktozowym. Organizm nasz się nie zmienił, ale na siłę to my chcemy go zmienić, karmiąc go tym, do czego nie został stworzony. I dlatego tak kiepsko nam to wychodzi.  Efekt, zaczynamy chorować. Jedną z powszechnych dolegliwości u coraz młodszych osób w tym dzieci jest cukrzyca. Jej pierwszym symptomem może być insulinoodporność.  I o tym dziś mowa.

Insuliooporność - co to oznacza  w praktyce?

Kiedy jemy cukier nasz organizm dzięki wytworzonej przez trzustkę insulinie zamienia go w glikogen. Ten magazynowany jest w wątrobie  oraz mięśniach. Jeśli jednak jemy za dużo cukru, trzustka pracuje na wzmożonych obrotach wytwarzając kolejne wyrzuty insuliny.  Czasami po latach złej diety organizm się buntuje i proces rozkładu cukru przez insulinę jest zaburzony, a komórki uodparniają się na jej działanie. Ten proces nazywamy właśnie insulinoopornością. Wówczas w naszym krwiobiegu występuje za duża dawka insuliny i cukru jednocześnie. Organizm aby „upchać” gdzieś te nadwyżki zaczyna przerabiać je z pomocą insuliny w odkładający się tłuszcz.  Dlatego tyjemy.

Impulsem to zagłębienia się w temat insulinooporności była Ewa Zalewska, moja znajoma, z którą ostatnio wyskoczyłyśmy na herbatę. Opowiedziała, że przytyła 3 kg, mimo, że była na diecie i ćwiczyła. Do tego była senna i często zmęczona.  Okazało się, że cierpi na insulinooporoność.

Jakie badania wykonać, aby sprawdzić poziom cukru?

  1. Badanie krwi w gabinecie

Jeśli chcesz skontrolować profilaktycznie poziom cukru we krwi, zrób badania krwi w najbliższej przychodni. Zapłacisz ok. 50 zł.  W gabinecie pobierana  jest na czczo krew żylna.  Warto takie badanie wykonać raz w roku.

Interpretacja wyniku: Jeśli poziom cukru po tym badaniu wyniesie ponad 100 mg/dl (7,0 mmol/l), powtórz badanie. Wynik prawidłowy: od 65 do 100 mg/dl (7,0 mmol/l). 

  1. Badanie krzywej cukrowej i insuliny – test doustny

Ewa wykonała jedno z najbardziej zalecanych badań – test na obciążenie glukozą, który pokazuje jak organizm rozkłada cukier w ciągu 3 godzin.  Na początek pobiera się próbkę krwi. Następnie pije się w gabinecie glukozę w formie bardzo słodkiej i gęstej wody (ok. 250–300 ml). Po wypiciu glukozy w odstępach 1 i 2h bada się za pomocą kolejnych pobrań krwi poziom insuliny oraz cukru. Jeśli w organizmie po wypiciu na czczo takiej dawki glukozy, cukier będzie wysoki i nie będzie spadał, można podejrzewać, że coś jest nie tak. W drugą stronę z kolei, jeśli przy badaniu spada nam drastycznie poziom cukru, może być to objaw hipoglikemii, co też nie jest dobrym znakiem.  Z kolei poziom wytworzonej przy badaniu insuliny powinien mieścić się w granicach: 2,6-24,9. Ewa miała jej we krwi po 2h, aż 71,3!

Doustny test obciążenia glukozą (krzywa cukrowa) - normy

Prawidłowe stężenie cukru we krwi na czczo nie powinno przekraczać 99 mg/dl (5,6 mmol/l), a po 2 godzinach od wypicia glukozy (test doustny) 140 mg/dl (7,8 mmol/l).

Ewelina przyznaje, że ma coraz więcej pacjentów, którzy chcą schudnąć, ale z jakichś przyczyn nie mogą.  – Bywają także takie osoby, które są aktywne fizycznie, zdeterminowane aby trzymać się diety, a mimo to, nie chudną. Po wykonaniu wywiadu i badań często okazuje się, że cierpią na insulinooporność – stwierdza.  Jak podkreśla dietetyczka, najważniejsza jest diagnoza, a następnie dieta niskowęglowodanowa, czyli taka, podczas której unikamy nagłych wyrzutów insuliny. Warto zwracać uwagę na tzw. indeks glikemiczny czyli właśnie złożoność węglowodanów w danym posiłku i ich rodzaj. Im niższy indeks tym zdrowszy produkt dla naszej trzustki.

Z reguły dieta pomaga. Choć należy pamiętać, że pracowaliśmy na to latami i wyprowadzenie organizmu z tego zaburzenia jest czasami procesem długoletnim. Pomocne mogą być także diety warzywne, a nawet posty. O tej metodzie  w leczeniu chorób autoimmunologicznych mówi i poleca dr Ewa Dąbrowska,  autorka kilku publikacji. Doktor podkreśla, że większość chorób można wyleczyć właśnie odpowiednią dietą, porzucając cukier. Wielu z jej pacjentów skutecznie się to udało!

UWAGA podwyższona insulina może sprzyjać:

  • zespołowi policystycznych jajników,
  • udarom,
  • odżywianiu komórek nowotworowych,
  • chorobom  hormonalnym.

Insulinooporoność i aktywność

Podczas aktywności wytwarza się kortyzol – hormon nazywany powszechnie hormonem stresu. A ten z kolei ma zły wpływ na poziom insuliny – podwyższa ją, a ta „upycha” glikogen w komórki tłuszczowe.

Czy to oznacza, że mamy zrezygnować z aktywności?

Ewelina Gasińska podkreśla, aby nie unikać aktywności, ale aby była ona umiarkowana.  - Unikałabym crossfitów, biegów wytrzymałościowych. Warto natomiast truchtać, jeździć rowerem, pływać, ale nie forsować się. Wówczas przy zastosowaniu diety zauważymy, że coś powoli zaczyna się zmieniać na lepsze – podsumowuje.

Czy cukier jest nam potrzebny?

Nie! Cukier, ten z cukiernicy, który ukrywany jest w wielu produktach dlatego, że jest tanim konserwantem i dlatego, że jesteśmy od niego uzależnienie, to dwa rodzaj cukrów: glukoza i fruktoza. Fruktoza to najgorszej jakości cukier, który magazynowany jest w wątrobie i nie bierze udziału w procesach metabolicznych w komórkach. Dlatego nie będąc alkoholikiem, możemy przez jedzenie cukru nabawić się dodatkowo także odtłuszczenia wątroby i przyczynić do jej marskości.

Skoro wszystkiemu winne są cukry spożywane przez lata, to nasuwa się pytanie, czy nasz organizm może żyć bez cukru i czy jako uzależnieni od niego, dalibyśmy sobie radę?

Organizm potrzebuje glukozy pochodzącej z rozkładu cukru, ale jak na lekarstwo. A poza tym, jest w stanie sam ją wyprodukować z glukogennych białek. Człowiek przez wieki nie używał cukru, a najpowszechniejszymi smakami jaki znał był kwaśny i gorzki oraz niedawno odkryty umami (parmezan). Dopiero z czasem poznał słodki.

Po bieganiu zaleca się zjeść coś słodkiego – dlaczego?

Po ok. 30 minutowym wysiłku energia pobierana jest z glikogenu, znajdującego się w mięśniach i wątrobie. Aby odbudować jego zapas po aktywności, zaleca się zjeść węglowodany proste, np. banana, aby za pomocą insuliny „wepchnąć” rozłożony cukier z powrotem do komórek w postaci glikogenu. Ładowanie się „węglami” z nadwyżką, zapracujemy jednak na dodatkowe kilogramy więc i do tego uzupełnienia należy podchodzić z rozwagą.

Jesli więc podejrzewasz u siebie insuliooporoność, nie zwlekaj, wykonaj podstawowe badania, zgłoś się do dietetyczki, diabetyka, endokrynologa, aby dogłębnie przyjrzeć się wynikom i Twojemu zdrowiu. Nawet jeśli z Twoją wagą jest wszystko ok, unikaj cukrów! To najlepsza profilaktyka przeciwko wielu chorobom.