Bieganie? Dziś podziękujemy!

  • 16 May 2017
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Podróże

Czy zastanawiałaś się, czy potrafisz odpoczywać? To sztuka, zostawić tak po prostu dom, obowiązki, ale przede wszystkim myśli, z którymi galopujemy nieustannie na co dzień. Jak wygląda Twój wolny dzień po tygodniu spędzonym w pracy? Czy wychodzisz z założenia, że w weekend powinnaś posprzątać dom, ugotować dania na cały tydzień, odwiedzić fryzjera na drugim końcu miasta? Tak wiem, mamy nawyk działania i planowania – mam i ja! Jednak zdaję sobie sprawę, że  takie nieustanne obroty doprowadzają do wypalenia zawodowego, frustracji, stanów depresyjnych i obniżenia odporności organizmu. A wystarczy na chwilę zatrzymać się, wyciszyć...

Dlatego tak ważny jest „rest” nie tyle ciała, co umysłu. Jednak niech nie będzie to kolejny obowiązek i punkt w kalendarzu, a czysta przyjemność, czasami też spontaniczna. A jeśli pojawią się wyrzuty sumienia, że nic nie robiłaś, przypomnij sobie słowa Johna Lennona, który powiedział: „Jeśli marnowanie czasu daje ci radość, to nie jest to czas zmarnowany”. 

Nie trzeba od razu przewracać do góry nogami naszego sposobu spędzania wolnego czasu. Dla jednych rozwiązaniem będzie przykładowo wycieczka biegowa, dla drugich ławka w parku i chwila z książką. Co jest moim sposobem na relaks? Na pewno aktywność. Ale nawet i od niej chcę czasami uciec. Uciekłam do Uroczyska.  

Już na samym początku, kiedy zapytano nas w Uroczysku, czy chcemy skorzystać z siłowni, odpowiedziałam, że dziś wyjątkowo nie chcemy się pocić, no chyba, że w saunie.

Nasz „ladies day” z Gosią, Ewą i Laurą planowałyśmy już od dłuższego czasu. Skrzyknęłam dziewczyny, uprzedzając, że nie wiem kiedy wrócimy, znalazłam miejsce, które zauroczy i natrafiłam na uroczysko7stawow. Miejsce magiczne, jak podsumowała Laura – historia oparta na nowoczesności. Okazałe mury, odrestaurowane w 2010 roku, po latach zapomnienia nabrały całkiem nowego oblicza. Niegdyś dwór pruski, dziś miejsce, gdzie celebruje się ciszę, spokój i przyjemności oraz co dla mnie ważne - szanuje nature.

Na miejsce dojechałyśmy w sobotę chwilę po 09:00. Zanim jednak całkowicie oderwałyśmy się od rzeczywistości Laura nie byłaby sobą, gdybyśmy nie podsumowały pewnych biegowych działań, choć od „podsumowań”, to podobno ja jestem najlepsza.

Po południu nadeszła chwila na wyjątkowy relaks. Masaż całego ciała i pieszczoty wszystkich zmysłów.  Odpłynęłam w tym rytuale w objęcia Morfeusza. Dochodziłam do siebie kolejną godzinę, podczas leżakowania na łonie natury wsłuchując się w ptasi koncert i popijając owocową herbatę. SPA by L'Occitane w Uroczysku otrzymał od nas pięć gwiazdek!

Po szalonym kwietniu, pełnym intensywności, obiecałam sobie, że na chwilę się zatrzymam. Choć nie jestem w tym dobra, klimat tego miejsca i okoliczności pomogły. To na co wszystkie zwróciłyśmy uwagę, to fakt, że właściciele dbają o środowisko. Przykładowo spłuczka toaletowa, wykorzystuje deszczówkę.

Po pobycie w podziemiach SPA, czas powrócić do żywych i skosztować kuchni Uroczyska. To co znalazłyśmy na talerzach to kulinarny artyzm. Dania podane w wyszukany sposób i smaczne. Z początkiem roku, okoliczne pola uprawne, uzyskały status ekologicznych. To właśnie stąd, zaopatrza się kuchnię Uroczyska: bez użycia pestycydów, środków chwastobójczych i sztucznych nawozów.

Popieramy i jesteśmy ZA!