Podbijam świat z szarej kanapy

  • 30 Nov 2017
  • Dodane przez Marzena Michalec
  • Motywacja

Praca w domu czy w biurze? Home office stał się dla mnie zdecydowanie najlepszą formą , którą praktykują od ponad 5 lat i od samego początku byłam do tego przekonana, choć wiem, że za pracą w domu kryje się kilka pokus, na które trzeba uważać. Dziś więc o zaletach i wadach oraz tym jak sobie z nimi poradzić?

Kiedy otworzyłam swoją pierwszą spółką nie myślałam, ani przez chwilę aby wynająć biuro. Uznałam to wówczas za stratę czasu i pieniędzy. Innego zdania była moja ówczesna wspólniczka, która twierdziła, że dom nie jest dla niej dogodnym miejscem pracy, gdzie pies pląta się za kotem, a dzieci co rusz odciągają jej uwagę od obowiązków. Jeszcze inną sprawą może być dla nas chęć wyszykowania się, wymalowania, opuszczenia domu, w którym żyjemy na co dzień, co też wielokroć słyszałam przekonując nieprzekonanych do HO. To już jednak  inna sprawa, a właściwie kwestia priorytetów.

Praca to nie jest miejsce, do którego się chodzi, to coś co się wykonuje - M. Śliwiński, Apple Park, iMagazine 09/2017.

OSZCZĘDNOŚĆ CZASU
Praca w domowym zaciszu (o ile właśnie takowe jest) dla mnie to przede wszystkim oszczędność czasu. Nie muszę nigdzie dojeżdżać, stać w korkach, szykować się na wyjście (o ile oczywiście nie mam spotkań). Wstaję, parzę kawę, idę z psem, robię śniadanie, odpalam laptopa i pracuję ubrana w moje ulubione dresy i t-shirt. Nikt więc oprócz mnie samej, nie odciąga mojej uwagi.

Jeśli jednak nie masz takich warunków, rozwiązaniem może być wcześniejsze wstawanie (przed domownikami) i maksymalne wykorzystanie czasu poza ich nieobecnością - to wbrew pozorom może być bardzo mobilizujące, bo wiesz że po południu kiedy wrócą będziesz miała inne priorytety. 

SKUPIENIE
Kiedy więc mam już optymalne środowisko pracy, czas najwyższy aby się nią zająć, co w obliczu pełnym internetowych rozproszeń nie jest takie proste. Pomogła mi jednak bardzo książka, którą szczerze polecam - Zarządzanie codziennością. Zaplanuj dzień, skoncentruj się i wyostrz swój twórczy umysł, autorstwa Jocelyn K.Glei, którą w razie potrzeby NABĘDZIESZ - TU  Co w niej znajdziesz? m.in:

  • opracowanie stałego planu dnia,
  • wykorzystanie potęgi systematyczności,
  • świadome wykorzystanie mediów społecznościowych,
  • jak nauczyć się tworzyć pośród chaosu,
  • jak pokonać niemoc twórczą.

Jak już jesteśmy przy publikacjach związanych z naszymi zawodowymi obowiązkami przeczytaj Praca - kochaj albo rzuć. Jak mieć pracę, która da ci satysfakcję i zadowolenie, napisaną przez Justynę Barską, którą  KUPISZ - TU  Być może zbliżający się nowy rok to też czas na porządki i w tej dziedzinie?

Kiedy zaczynałam swoją pracę w redakcji, gdzie moim zadaniem było pisanie tekstów, kończyło się to tak, że więcej czasu spędzałam tam na “heheszkach, kawkach” i przez to prawie zawsze wracałam z zadaniem domowym z całego tygodnia na chwilę przed poniedziałkowym wydaniem gazety. Efektywności zero, ratowało mnie tylko to, że naprawdę lubiłam to całe towarzystwo oraz swoją pracę.

ORGANIZACJA PRACY
Dzień zaczynam od przejrzenia zadań, jakie mam wpisane w tomsplanner. To prosty program organizowany na zasadach wykresu Gantta, gdzie co piątek wpisuję swoje zadania na cały tydzień lub miesiąc. Korzystają z niego także moi współpracownicy, dzięki temu widzimy zakres swoich prac, zależność zadań oraz ich wykonanie lub brak. Odhaczenie zrealizowanych zadań to naprawdę fajne uczucie, a poza tym możesz spojrzeć, co faktycznie udało się zrobić, a przy tym nie musisz o wszystkim pamiętać, bo wiadomym jest, że o czymś zapomnisz jeśli zostanie to tylko w głowie.

ZAMKNIĘCIE ZAKŁADEK
Kiedy piszę ten tekst na moim monitorze widoczne są tylko dwie zakładki: skrzynka e-mail i plik dokumentu w którym piszę. Wszystko pozostałe w tym przede wszystkim social media zamknięte na cztery spusty. Zdarza się, że wyłączam głos telefonu, a już na pewno nie odbieram go kiedy jestem zajęta. Zawsze przecież można oddzwonić.

PRIORYTETY
Dzień zawsze zaczynam od najważniejszych zadań. Lubię pisać rano. Uważam, że gdybym ten tekst pisała wieczorem, trwałoby to dwa razy dłużej. Walczę jednak z zasadą, aby na dzień dobry zajmować się najmniej przyjemnymi sprawami, wciąż deleguję je na koniec dnia, choć z założenia powinno być właśnie odwrotnie.

PORZĄDEK
Miejsce pracy powinno kojarzyć się z pracą. Lubię porządek na stole, choć nie zawsze mi się to udaje. Porozrzucane, nieprzydatne rzeczy podświadomie mogą nas rozpraszać. Warto więc zwrócić na to uwagę.

KOMUNIKACJA
Pracując zdalnie mam kontakt ze swoją ekipą, są telefony, skype, e - mail. To w zupełności wystarczy do pracy na co dzień. Inna kwestia to zebrania, burze mózgów w tzw. realu - nic tego nie zastąpi, więc raz na jakiś czas przy planowaniu strategii działania spędzamy kilka dni w swoim towarzystwie, przenosząc efekty rozmów właśnie na tomsplanner’a.

Pijemy też przy tym piwo i inne trunki, ale to już inna historia ;)